Archiwum dla Maj, 2017

Irysy – jak je malowano w Japonii

Opublikowany przez

Irys to po japońsku ayame, kakitsubata, (hana)shobu.

Te różne nazwy zależą od kształtu płatków, okresu kwitnięcia i miejsca, gdzie rosną.

http://www.hosp.mie-u.ac.jp/doctorblog

W każdym razie Japończycy zawsze bardzo lubili te kwiaty.

Ich kwiatostan kojarzy się z rześkością, czystością i odwagą, więc tak jak napisaliśmy tu – https://makimaki.pl/swieto-irysow/ – irys jest ”kwiatem samurajów”.

Poniżej przestawiamy kilka obrazów, na których namalowane są irysy.

Najpierw dwie ryciny ukiyo-e autorstwa Hokusai.

Katsushika Hokusai, ayame ni kirigirisu, era Edo

Katsushika Hokusai, ayame to botan ni suzume, era Edo

Może pierwsza rycina jest bardziej ”męska” z powodu kolorystyki i kwiatostanu, także trochę urwanego, ale prosto stojącego liścia, który przypomina rannego wojownika.

A druga – zdecydowanie kobieca – irysy z łagodnymi liniami jakby elegancko tańczą, tworząc żywy bukiet z różowymi piwoniami.

Na obu pracach widać owady czy ptaki, które mają jakąś ciepłą relację z tą rośliną . . .

A jak zaprezentował kwiat irysa Hiroshige?

Utagawa Hiroshige, Ayame ni shirasagi

Nie wiem, czy to jest możliwe, żeby taki duży ptak – czapla nadobna – mógł stanąć na takim kwiecie, ale przez to pokazuje niejako siłę irysa.

Utagawa Hiroshige, Horikiri no hana-shobu (z serii ”Sto słynnych widoków Edo”)

Jest to jego ulubiona perspektywa, z dużą różnicą w wielkości bliskich i dalekich kwiatów, co przede wszystkim służy powiększeniu głębi obrazu.

W miejscu, który przedstawia, czyli dzielnicy Horikiri w Tokio, do dziś znajduje się ogromny park miejski z irysami i co roku w czerwcu odbywa się tam festyn irysów.

Nie można też nie wspomnieć o jeszcze dwóch dużych obrazach wykonanych przez Ogata Korin.

”Kakitsubata zu byobu” – skarb państwowy, obraz tak znany, że nie ma Japończyka, który by o nim nie słyszał.

Wielkość około 150cm x 360cm

Na tle płatków z prawdziwego złota namalowane zostały tylko w dwóch kolorach same irysy.

Mimo minimalistycznego wyrazu, czujemy pewnego rodzaju rytm i niesamowitą graficzność . . .

Ale może nie wszyscy wiedzą, że istnieje bardzo podobny do niego obraz:

Po kilkunastu latach Ogata Korin jeszcze raz namalował irysy, ale tym razem z mostem.

Most jest jakby naklejony na obraz – został namalowany w zupełnie inny sposób niż irysy i bezkompromisowo dzieli obraz na dwie części.

Przedstawiona scena została zaczerpnięta ze starej powieści ”Ise monogatari” (VIII-IX w. autor nieznany), rozdział ”Yatsuhashi”.

Widać, że Korin próbował odkryć nowe horyzonty sztuki . . .

Obraz ten zatytułowany ”Yatsuhashi zu” jest własnością Metropolitan Muzeum w Nowym Jorku.

A na koniec irysy po europejsku 🙂

Van Gogh, ”Irysy”, 1890

On także często malował irysy.

W końcu XIX w., kiedy w Europie panował japonizm, Van Gogh kolekcjonował ukiyo-e, a kupował je nawet wtedy, gdy nie miał co jeść. . .

A tu można kupić irysek z MakiMaki! https://makimaki.pl/produkt/tsumami-zaiku-ayame/

Uwaga, tylko dostępne są w maju.

 

 

 

 

 

Święto irysów = Dzień Dziecka

Opublikowany przez

Gdy zapytacie Japończyka, jaki kwiat najbardziej kojarzy mu się z majem, z pewnością odpowie, że irys.

Jednym z powodów jest to, że w maju obchodzi się święto irysu, inaczej Tango-no-sekku 端午の節句, jedno z pięciu głównych tradycyjnych świąt związanych ze zmianami pór roku (sekku 節句).

A skąd takie święto się wzięło?

Źródła kultury Japonii widzimy m.in. w sąsiadującym z nią kraju – w Chinach.

Tam podczas zmian pór roku, szczególnie w nieparzystym dniu nieparzystego miesiąca, był zwyczaj ”wyganiania złych duchów” przy wykorzystaniu roślin sezonowych.

5-ego maja do tego celu używano irysy. Wierzono, że irys skutecznie wygania złe duchy przez swój specyficzny zapach i właściwości lekarskie.

A dla Japończyków maj był ważnym miesiącem, gdyż to czas sadzenia ryżu, więc ludzie modlili się o dobre plony i chcieli wygonić złe duchy.

Tak więc w Japonii przyjęto zwyczaje chińskie i połączono z obrzędem związanym z hodowaniem ryżu.

Tango-no-sekku został rozpowszechniony około VII wieku najpierw wśród arystokratów, a potem pośród innych rang społecznych.

 

Irysy wieszano pod dachem lub wejściem do domu, albo też zakładano jako ozdobę.

MakiMaki oferuje tsumami-zaiku ”Kwiaty na 12 miesięcy” w maju właśnie z kwiatem irysu.

 

Z tym świętem związane są inne ciekawe zwyczaje, np. urządzano kąpiele w wodzie, w której pływają liście irysu.

Takie kąpiele z irysem praktykowane są do dnia dzisiejszego, choć bardziej jako ciekawostka.

 

Później w okresie panowania samurajów (od końca XII w.) zmieniło się znaczenie tego święta.

Dla samurajów walka była najważniejsza, dlatego ważne było mieć syna, który mógłby dorastać w zdrowiu . . .

A irys po japońsku to ayame, ale także shōbu 菖蒲  – a to fonetycznie brzmi identycznie jak ”zwycięstwo勝負 (shōbu)”, także “szacunek do waleczności 尚武 (shōbu)”.

Poza tym liść irysów wygląda jak ostry miecz!

W naturalny sposób to święto zmieniło się w święto chłopców – dzień, w którym składa się życzenia zdrowia i dobrobytu dla synów!

 

A współcześnie (od 1948 roku) ten dzień oficjalnie obchodzi się jako dzień dziecka (czyli nie tylko chłopców, ale też i dziewczyn) i jest świętem państwowym.

Jednak charakter tego święta jako dnia chłopców pozostał. Skoro mamy dzień dziewczyn 3. marca, to 5. maja kładzie akcent bardziej na chłopców.

Do dziś w tym dniu stawia się w domu miniaturę kabuto兜 (hełmu samurajskiego) i yoroi 鎧(zbroi samurajskiej) lub lalkę małego samuraja, szczególnie gdy w rodzinie jest syn.

A na majowym bezchmurnym niebie pływają duże kolorowe karpie koinobori 鯉のぼり.

Karp jest dla Japończyków symbolem mocy i przyszłych sukcesów w życiu – na bazie chińskiej legendy karp staje się smokiem, gdy pokonuje wielkie trudności i płynie pod prąd.

W Warszawie też będzie święto japońskiego dnia dziecka !

Będą różne ciekawostki – dla dzieci małych i dużych ! I oczywiście będzie stoisko MakiMaki.

Gorąco zapraszamy !!

https://www.facebook.com/events/240541276423153/

Wiadomości MakiMaki

Dołącz do odbiorców